Nieetyczne działania SEO

1 June • Afiliant, Inne, SEO

Optymalizacja SEO oraz pozycjonowanie stron WWW mają za zadanie „wywindować” dany adres jak najwyżej w wynikach wyszukiwania w wyszukiwarkach. Jednak nie zawsze te działania, mające na celu pozyskanie jak największej ilości osób odwiedzających sklep e-commerce/stronę WWW/blog, są właściwe.

www.pixabay.com

Czym cechuje się “Black Hat SEO”?

W odróżnieniu od „White hat SEO”, „Black hat SEO” oznacza zakazane i nieakceptowane  techniki dotyczące pozycjonowania stron w Internecie.
Do najczęstszych wykroczeń należą:

-cloaking (ang. maskowanie) – jest to duplikowanie strony w taki sposób, że treść prezentowana klientom serwisów jest inna, niż ta przedstawiana robotom wyszukiwarki; realnie umożliwia to wyświetlenie strony niepokrywającej się z zapytaniem wpisanym do wyszukiwarki przez internautę;

-przeładowanie słowami kluczowymi – wpisywanie zbyt dużej ilości tych samych słów kluczowych w różnych miejscach na stronie;

-niezwiązane z treścią słowa kluczowe – umieszczane często w meta tagach frazy najczęściej wyszukiwane przez internautów;

-duplikowanie treści – umieszczanie na podstronach serwisu fragmentów bądź całych treści skopiowanych z innych stron;

-farma linków – zamieszczanie odnośnika do strony na stronie zawierającej wiele niepowiązanych ze sobą odnośników do stron zewnętrznych;

-doorway pages – podstrony zawierające treści zupełnie nieprzydatne, istniejące jedynie po to, by zamieścić na nich adres pozycjonowanej strony;

-niewidoczny tekst – umieszczanie słów w kolorze tła strony, używanie słów z czcionką wielkości 1 piksela.

Konsekwencje nielegalnej optymalizacji.

Niewłaściwie prowadzona optymalizacja strony może przynieść bardzo poważne skutki. Decydenci obsługujący daną wyszukiwarkę mogą założyć na stronę filtr, który powoduje obniżenie jej pozycji w wynikach wyszukiwania. Dużo surowszą karą jest wykluczenie serwisu z indeksu wyszukiwarki (tzw. ban), co skutkuje brakiem wyświetlania danej strony po próbie jej wyszukania.
Powrót na właściwe tory współpracy z wyszukiwarką może spowodować jedynie usunięcie wszystkich nielegalnych elementów optymalizacji, a następnie złożenie stosownego wniosku o przywrócenie strony do indeksu wyszukiwarki. Proces ten może okazać się czasochłonny.


Autor:

Wojciech Ziółkowski

Szkoła Główna Handlowa w Warszawie

Źródła:

http://www.heuristic.pl/blog/seo-pozycjonowanie/Podstawy-pozycjonowania-White-i-Black-Hat-SEO-podstawowe-roznice;133.html

http://www.supermarketing.pl/pozycjonowanie-w-czarnym-kapeluszu/

https://www.eactive.pl/pozycjonowanie-stron/pozycjonowanie-i-seo-to-dwa-rozne-pojecia/

Obrazek:

https://pixabay.com

Ilość czy jakość? Efektywny linkbuiliding poprawi pozycję w wyszukiwarce!


31 August • SEO, Wydawca

Jakiś czas temu wpadłeś na pomysł stworzenia strony. Jest pomysł na biznes, jest pomysł na content, domena wykupiona – nic tylko uruchamiać i czekać na płynące z jej tytułu profity. I chociaż portal wygląda jak marzenie, a Ty zrobiłeś wszystko, żeby zawierał interesujące treści i aby przeprowadzona została prawidłowa optymalizacja, w wynikach wyszukiwania wciąż plasuje się gdzieś na szarym końcu, a co się z tym wiąże – generuje bardzo mały ruch.

Dzieje się tak, ponieważ zadbałeś jedynie o „on-site”, o którym szczegółowo pisaliśmy w jednym z poprzednich postów. Należy jednak pamiętać, że SEO możemy podzielić na dwie kategorie: wspomniany już  na blogu on-site (czyli zmiany w obrębie samej witryny; optymalizacja) oraz off-site (działania poza stroną internetową). Prawda jest taka, że Twoja strona jest Twoim produktem, który sprzedajesz, aby generować zysk.Idąc tym tokiem rozumowania – może być albo tanim napojem „no name”albo Coca-Colą w Twojej branży.

seo-896175_960_720

Kluczowym wskaźnikiem mierzącym popularność każdej witryny są linki, które prowadzą do niej z zewnętrznych serwisów. Jeszcze jakiś czas temu działała metoda, polegająca na wklejaniu linków byle gdzie, byle więcej. Chociaż zanurzając się w otchłani internetu wciąż można znaleźć strony, które z takiego założenia wychodzą, zauważmy, że znajdują się one daleko w tyle za portalami, które świadomie wybierają wartościowe linki zewnętrzne. Obecnie Google restrykcyjnie stawia na jakość. Nasuwa się zatem pytanie: jak rozróżnić te wartościowe linki od takich, których użycie nie przyniesie wymiernej korzyści?

  1. Sprawdź, ile strona ma linków wychodzących. Google wyżej ceni witryny, które mają ich niewielką ilość. Z tej perspektywy bardziej wartościowe są portale mające ich 15-20, a nie tysiące.  Wyjątkiem są giganci, czy cieszące się dużą popularnością serwisy (wp.pl, interia, etc.).
  2. Domena jest jak wino (i kobieta :)) – im starsza, tym lepsza. Wiąże się to oczywiście z zaufaniem internautów i popularnością. Portale, które powstały niedawno są z perspektywy Google mniej atrakcyjne.
  3. Content – link, który absolutnie nie odnosi się do treści zawartej na stronie jest po prostu bezużyteczny. W tym punkcie warto też przypomnieć, że wskazane jest podlinkowanie nie strony głównej, ale bardziej pasujących do kontekstu podstron. Im większa różnorodność, tym lepiej.
  4. Zróżnicowane i dopasowane do słów kluczowych anchor text. Oczywiście również używane z umiarem! Zamiast wszędzie używać podlinkowanych odsyłaczy, warto czasem wkleić tradycyjny link. Łatwo jest zauważyć, że realni użytkownicy nie tracą czasu na zakotwiczanie linków na konkretne słowa i najczęściej, chcąc wymienić się informacją, wklejają po prostu adresy.

Skoro już wiesz, jakich linków szukasz, zastanów się skąd je pozyskać. Na początek proponujemy najprostsze ścieżki:

  1. Social Media – w dzisiejszych czasach siła nie do przebicia. Często wydawcy rezygnują z reklamy na portalach społecznościowych, argumentując to odmienną grupą docelową. Faktem jest, że odnośniki z serwisów społecznościowych o wysokim Page Ranku zdecydowanie pozytywnie wpływają na pozycję strony. A jeśli treść jest dobra, użytkownicy na pewno ją udostępnią!
  2. Gościnne wpisy na portalach branżowych/blogach – dzięki temu użytkownicy danej strony mogą zainteresować się treściami publikowanymi przez Ciebie.
  3. Katalogi stron – ale uwaga! Nie wszystkie. Na początek warto wybrać 20-30 takich, które naprawdę Cię interesują np. ze względu na dużą popularność lub wąską specyfikację branżową. Dopiero następnie rozszerzać listę o kolejne pozycje.
  4. Wymiana linków. Ale uwaga: tutaj również warto zaangażować się nieco bardziej i wyszukać dostawców wartościowych treści wysokiej jakości. To, co publikujesz na swojej stronie – nawet z wyraźnie zaznaczonym innym źródłem – świadczy o Tobie!
  5. Monitorowanie konkurencji – dzięki narzędziom takim jak np. majestic.com istnieje możliwość podejrzenia skąd linkuje konkurencja i jaki typ linków u nich przeważa.

Mamy nadzieję, że powyższe rady będą pierwszym krokiem do poprawienia pozycji w wyszukiwarce i wpłyną na oglądalność strony. Pamiętaj jednak, że linkbuilding to nie wszystko, a praca nad SEO wymaga dłuższego oczekiwania na efekty. Zachęcamy do śledzenia naszego bloga, na którym już wkrótce pojawią się kolejne wpisy, które mogą usprawnić Twoje działania w sieci!